- - Jacek Nizinkiewicz: Co się stało, że dziennikarka polityczna, zdobywczyni Nagrody Pulitzera za "Gułag", pisze książkę kucharską?
-
- KASA, kasa się liczy! My, żydówki amerykańskie, żeby się dobrze odżywiać, musimy mieć pieniądze, dlatego nie wstydzimy się pisać i sprzedawać książek kucharskich i poradników erotycznych, bo jeśli mamy dzieci, które mają na jachtach ciężkie dzieciństwo z ojcem, który poddaje je egzaminom geopolitycznym do filmów propagandy goebelsowskiej... wesołych świąt Chamuka dla redakcji onetu za tę promocję. - Musimy przełamać stereotyp o Polsce, w której jada się tłusto, ciężko i siermiężnie - mówi laureatka nagrody Pultzera na najlepszą dziennikarskę żydowską: Moje dzieci akurat jedzą zupę szpinakową«











