Oświadczenie Ambasadora Białorusi w Polsce Wiktora Gajsionka w sprawie sytuacji wokół mniejszości polskiej na Białorusi

Oświadczenie Ambasadora Białorusi w Polsce Wiktora Gajsionka w
sprawie sytuacji wokół mniejszości polskiej na Białorusi
19.02.2010

Z żalem należy stwierdzić, że w ostatnim czasie Republika
Białoruś - pełnoprawny i odpowiedzialny członek OBWE - stanęła w obliczu
otwartej i bezprecedensowej presji, graniczącej z ingerencją w sprawy
wewnętrzne. Oskarżono nas prawie o prześladowanie całej mniejszości polskiej.
Dla każdego rozsądnego człowieka absurdalność tych zarzutów jest oczywista.
Niektóre zainteresowane grupy próbują sztucznie rozdmuchać sprawę
narodową w naszym państwie wyłącznie w celu realizacji swoich aspiracji
politycznych. Starają się one aktywnie zaangażować w ten proces stronnicze
media, jak również najważniejsze instytucje europejskie.
Bardzo nam
przykro z powodu, że niektórzy z naszych partnerów zagranicznych pozwalają się
wciągnąć w te polityczne awantury.
Na Białorusi są stworzone wszystkie
niezbędne warunki do realizacji wspólnotami narodowymi ich praw do rozwoju
narodowego i kulturowego. Na odpowiednie cele państwo przeznacza znaczne kwoty
pomocy finansowej.
W tym znacząca pomoc jest udzielana w celu wspierania
działalności kulturalnej i edukacyjnej białoruskich Polaków. Stale są wydawane
media w języku polskim. W całym kraju, w tym w stolicy, działa sieć szkół, klas
i kołek nauczania się języka polskiego, działa 16 Domów Polskich. Dzięki
wsparciu ze strony państwa organizacje mniejszości polskiej organizują liczne
wydarzenia o charakterze kulturalnym i edukacyjnym, naukowym i sportowym.
Dziesiątki polskich zespołów aktywne uczestniczą w życiu kulturalnym kraju.
Uważamy, że nawet oficjalna Warszawa nie będzie zaprzeczać temu.
W kraju
stworzone są wszelkie niezbędne warunki dla rozwoju Kościoła Katolickiego, do
którego w większości należą białoruscy Polacy. Ten fakt jest potwierdzany
zarówno ze strony najwyższych przedstawicieli Watykanu jak i ze strony
przedstawicieli Kościoła Katolickiego na Białorusi. W naszym kraju główne święta
katolickie, wraz z prawosławnymi, są dniami wolnymi od pracy.
Nawiasem
mówiąc, strona polska również przeznacza znaczne fundusze na działalność polonii
na Białorusi, ale nie zawsze, niestety, w sposób przejrzysty.
Mianowicie
aspekt finansowy leży u podstaw obecnego konfliktu interesów w największej
organizacji mniejszości polskiej - Związku Polaków na Białorusi. Jak również
czysto osobiste i egoistyczne interesy niektórych z jego byłych działaczy,
którzy nie mogli się pogodzić z utratą źródła dochodu i instrumentów wpływy w
organizacji po klęsce w regularnych wyborach w ZPB.
Zamiast tego, aby
pomóc w zachowaniu i rozwoju kulturowej i językowej tożsamości obywateli
Białorusi narodowości polskiej, rozpętali oni histeryczną kampanię w celu
dokonania podziału organizacji i destabilizacji mniejszości polskiej.
Kierownictwo ZPB samodzielnie i przy pośrednictwie władz wielokrotnie robiło
próby przezwyciężenia sprzeczności i rozwiązania tego, ogólnie rzecz biorąc,
nieskomplikowanego konfliktu wewnątrz organizacji. Jednak dziesiątki stosownych
propozycji, inicjatyw i apeli jak do destrukcyjnej części ZPB, tak i do
oficjalnych władz polskich oraz do przedstawicieli struktur międzynarodowych
pozostały bez odpowiedzi. Ponadto, wobec członków ZPB zostały zastosowane w
pełnym znaczeniu tego słowa sankcje: setkom Polaków na Białorusi odmówiono
wjazdu na terytorium Polski, w tym kombatantom i osobom niepełnosprawnym,
posiadającym odznaczenia państwowe Rzeczypospolitej Polskiej. Nie przyjmują ich
ani w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej, ani w urzędach konsularnych. Okazuje
się, że strona polska dzieli Polaków na Białorusi na ludzi "pierwszej" i
"drugiej" kategorii. Ale jakimż czynem te działania korelują się z duchem i
zasadami OBWE?
Dziśiaj jesteśmy oskarżani o dyskryminacje Polaków.
Jesteśmy przekonani, że większość tych, którzy aktywnie przestrzegają takich
pozycji, nie tylko nie posiadają informacji o rzeczywistej sytuacji, ale nawet
nie starają się ją zrozumieć. Wiec co się dzieje w rzeczywistości?
Odbyły się wybory. Wybrano nowe kierownictwo struktury regionalnej ZPB.
Jest rzeczą oczywistą, że od tego momentu mianowicie jego przedstawiciele są
uprawnione do dysponowania wszystkimi aktywami, w tym odpowiednim budynkiem
(Domem Polskim) i sprzętem. Ale stało się tak, że byli członkowie ZPB, które
zostali przyłapani na licznych nadużyciach finansowych, zablokowali
przeniesienie mienia, uczynili skandal i postarali się upolitycznić tą kwestię.
W tej sytuacji władze białoruskie oficjalne działali w sposób, przyjęty we
wszystkich cywilizowanych krajach – stanęli po stronie ochrony praw właściciela,
który złożył wniosek do sądu.
Jesteśmy przekonani, że ni u kogo nie
rodzi zapytania decyzja sądu, który po raz kolejny potwierdził uzasadnione prawa
i interesy prawowitego właściciela.
Dysponujemy informacją, iż nowe
kierownictwo regionalnego oddziału ZPB ma na celu nie tylko intensyfikację
działalności kulturalnej i edukacyjnej Domu Polskiego, ale nadanie tym
działaniom regularnego i przejrzystego charakteru. Państwo okaże mu w tym
stosowną pomóc.
Oczekujemy od naszych partnerów trzeźwej oceny sytuacji,
bez zbędnych emocji, w oparciu o obiektywne i wyważone informacje. Mianowicie
takie podejście pozwoliłoby uniknąć pochopnych wniosków i irracjonalnych
decyzji, które nie są w interesach mniejszości polskiej na Białorusi.
dnia 20 lutego 2010 roku
http://www.belembassy.org/poland/pol/index.php?id=2158