
David Miliband ma brata Edka a obaj bracia robiący ostatnio w brytyjskiej polityce za takich wyspowych braci Kaczyńskich mieli dziadka Dawida Samuela, który brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku po właściwej stronie i dlatego nie mogło mu się podobać w odrodzonej Polsce porozbiorowej, więc wyjechał do Belgii, żeby stamtąd zabiegać o emigrację do Wielkiej Brytanii. Gdyby Lech Kaczyński dożył wyboru Edka Milibanda na prezesa Labour Party we wrześniu 2010 r., to na polsko-brytyjskich, unijnych i NATO-wskich spotkaniach na szczycie byłoby pełno śmiechu, zrywania boków i dobrej, braterskiej zabawy, gdyby np. tę kruczowłosą kwadrygę brano za filmowych braci Marx, lub gdyby się wydało, ile spośród tych tak bardzo ważnych spotkań międzynarodowych wyreżyserowało na Zachodzie Studio Filmowe Moskwa, gdzie na etacie jest Lawrow, który zapytał niedawno Davida: Kim ty jesteś, żeby mnie do k(.)rwy nędzy pouczać?
Bo Lawrow robi w polityce za rosyjskiego Radka Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych z przeszłością nie taką jak Putin, wszystkim znaną, która w obrazie choroby Jarosława Kaczyńskiego urasta przez to do postaci groźnej jak czerniak na pięcie, którego długo się nie dostrzegało, bo niby jak? Któż to patrzy na siebie od dołu? Jakiż Achilles ścigając żółwia kroczącego na Wawel? A zaraza rośnie i przerzuca się. Dziadek David Sam. za swoją przeszłość żydołotrowską tłumaczył się tajnym służbom brytyjskim długo ale i jak widać skutecznie dla potomków, partii i świata Pracy Wielkiej Brytanii.
W tym kontekście można jeszcze tylko wspomnieć, że Jarosław Kaczyński dlatego wznosił w Sosnowcu patriotyczne okrzyki: "Partia z Narodem, Gierek - Gierek", że sam posiwiał na starość jak malowany jeszcze niedawno z Lechem na blond do filmu o młodocianych złodziejach, więc ta klaka młodzieżowa w Sosnowcu-Zagórzu zamiast krzyczeć "Jarek - szpilarek, cebula - zegarek", zaczęła z fałszywym szacunkiem wykrzykiwać na poważne: "Ja-ros-ław, Ja-ros-ław"!
Natomiast Gomułka to nie tylko wyłysiał od okrzyków: "Wies-ław, Wies-ław" ale i podupadł na zdrowiu przy tym sufiksie: "-ław", oślepł i stracił kontrolę nad wszystkim, co wcześniej mu się wydawało, że kontrolował, bo też był z niego prawdziwy patriota i trzymali go podobno nawet w celi ks. Wyszyńskiego, żeby broń Boże nie zrobił tamtemu większego Zła, bo mieli ich wkrótce wypuszczać obu na wolność, którą dopiero Wałęsa powtarza, że wywalczył cudem nad Wisłą dla swych braci, którzy oprócz Bolka muszą mieć chyba na niego jakieś hak i dlatego trzyma ich wciąż za głowę na tym haku jak Chazar z dawna trzyma Tatarzyna.
http://sowa.quicksnake.co.uk/World/Donat-Lusk-Bracie-kim-ty-jeste-Genealogia






